Sprawa dotyczy dwóch polis NNW. Moja siostra uszkodziła sobie nogę w czasie wakacji (zdarzenie nr 1 miało miejsce dnia 31 lipca 2008r. (a więc było objęte polisą z „poprzedniego” roku szkolnego. Uszkodzenie było na tyle poważne, że lekarze na Izbie Przyjęć zadecydowali o założeniu gipsu. Następnego dnia gips trzeba było jechać ściągnąć, gdyż noga bardzo mocno spuchła i zaczęła sinieć. Tak też zrobiono, lekarz zakazał jednak forsowania nogi przez okres minimum 2-3 tygodnie, przez co siostra straciła szansę wyjazdu na kolonię wakacyjną. Ból nogi był tak uciążliwy, że siostra zaczęła opuszczać szkolne zajęcia, gdyż miała poważne problemy z dotarciem o własnych siłach do gimbusa (parę dni nawet sam ją woziłem ale z racji tego, że pracuję było to dosyć trudne do zgrania w czasie).
Dnia 17 października 2008r. wracając ze szkoły siostra „poprawiła” jeszcze raz tą samą nogę, tym razem lekarze zadecydowali o założeniu usztywnienia kończyny. Podjęliśmy starania o nauczanie indywidualne, gdyż dalsze nieobecności w szkole skończyłyby się skierowaniem na powtarzanie roku szkolnego (a jakie miałoby to konsekwencje – głównie psychiczne – dla dziecka, które w nauce wyniki ma bardzo dobre to chyba nie muszę tłumaczyć). Nadmienię tylko, że siostra w okresie od września do grudnia była w szkole ok 14 dni (w większości wtedy, gdy mogłem ją odwieźć i przywieźć swoim prywatnym samochodem). Nie powtarza roku tylko i wyłącznie dzięki życzliwości osób pracujących w szkole, którzy pomogli w zorganizowaniu indywidualnego nauczania. Siostra dostała wezwanie na komisję lekarską (jedną), właśnie otrzymaliśmy z PZU pisma w tej sprawie, i tak:
Z dnia 31.07.2008r. trwały uszczerbek na zdrowiu został „wyceniony” na 460zł
Z dnia 17.10.2008r. trwały uszczerbek na zdrowiu został „wyceniony” na uwaga – 85zł!!!
Proszę mi wyjaśnić, w jaki sposób trwały uszczerbek na zdrowiu się „naprawił” oraz dlaczego sumy są tak rażąco rozbieżne. Już nie mówię o zaniżeniu, bo to jest śmiech, żeby za 5 miesięcy „unieruchomienia” zapłacić 500zł (więcej pewnie straciłem na jeżdżenie z siostra do lekarzy).
Na dole każdego zawiadomienia jest dopisek „Na podstawie art. 16 ust. 3 ustawy z dnia 22 mają 2003r. O działalności ubezpieczeniowej PZU S.A. zobowiązany jest poinformować o możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej” Proszę o informację, w jaki sposób napisać odwołanie od tej decyzji. Przede wszystkim – czy odwołanie jest prawnie możliwe? Czy w tym przypadku możliwe jest napisanie odwołania? Mam już pewne doświadczenia związane ze swoją polisą posagową, którą też wycenili na śmieszną kwotę a po odwołaniach podnieśli chyba 5 razy, czy tu też jest taka opcja żeby nie iść od razu do sądu (na sądzenie z PZU nas po prostu nie stać...) Ostatnie moje pytanie wynika w zasadzie z wcześniejszych, otóż pieniądze mają zostać przekazane przekazem pocztowym. Czy jego podpisanie oznacza rezygnację ze wszystkiego co związane z procedurą „odwoławczą”?